To rodzaj modlitwy którą napisałam 30.05.2003r tuż po odejściu ojca Józefa i codziennie ją odmawiam w różnych intencjach:
"Ukochany Ojcze w niebie, dziękujemy ci za to że czuwasz nad nami że kochasz nas, prosimy przez wstawinnictwo O. Józefa Kozłowskiego twojego kapłana, udziel nam łaski ... udziel nam tego daru przez Twojego umiłowanego Syna Jezusa Chrystusa w mocy i świadectwie Ducha Świętego naszego Pocieszyciela i Obrońcy. Bądż uwielbiony na wieki. Amen."
s. Marta
Wspólna droga
naszych myśli,
jedno serce nasze spotkania
we współodczuwaniu
i współbyciu...,
modlitwy jak most
łączące
nas w jedno ... przyjaźń,
dla której nie ma granic
czasu i przestrzeni
współdziałanie w dobrym
i współtworzenie
dla większej chwały Bożej
To wciąż trwa... tylko w innym wymiarze...
czekam a spotkanie domu Ojca
Ewa Orzechowska
Przeprawa
Józkowi Kozłowskiemu
Wczoraj żegnano Cię w Łodzi,
przeprawa na drugi brzeg.
Przyjaciel wielu odpłynął,
straciliśmy czy zyskali?
Dziś długo patrzyłem jak słońce
zapada w morskie czeluści.
Promienie gasły w głębinach,
gdzie światła nie ma, jest mrok.
Uścisk był silny, miażdżący,
choć długo walczyłeś i dzielnie,
śmierć przyszła i nie puszczała,
przeszedłeś czując jej dech.
Czy wiele duchów spotkałeś,
jak Ty wyzwolonych, radosnych?
A Najwyższego widziałeś,
co Cię pochwycił i uniósł?
Jastrzębia Góra, 4.VI.2003
tą drogą prostą dziś szedłem
po piachu betonie skale
i śpiewnie było pachnąco
a morze koiło do snu
stado przyjaciół łabędzi
zwrócone dziobami w dół
a czerwień niebo paliła
i łuna rozbłysła i lęk
o ptaki białe niebieskie
i Ty który dałeś im śpiew
zrzućcie mi pióro choć jedno
by z wiatrem frunęło gdzie Ty
o Duchu Ogniu i Ptaku
orle gołąbko słowiku
unosisz słowa w przestworza
i stamtąd je wracasz na ląd
Przyl. Rozewie 8.VI.2003
To Ty mnie złowiłeś, Boga objawiłeś, wskazałeś Maryję. Niebo zapaliłeś. Drogę oświetliłeś dzięki Tobie żyję...Wierzę, że pogodny błękit Twoich oczu wciąż miłością płonie. \"Oby nikt nie zginął...\" - powtarzasz z wysoka. No i nikt nie tonie.Proszę Cię, zaklinam, cuda mi wypraszaj, bo sił już nie staje. Wierzę, że Twe prośby Bóg Szczodry, Bóg Dobry wciąż nagradza majem...
Jola